Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Julka G.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Julka G.. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 czerwca 2020

Mój długi weekend

Cześć, jak pewnie wiecie, Boże Ciało to święto, spowodowało to przerwę od nauki zdalnej, czyli krótko mówiąc - my, uczniowie, mieliśmy cztery dni wolnego. Do końca jeszcze nie wiedziałam, co będę robiła w ten czas, ale pomyślałam, że "to wyjdzie w praniu". No i wyszło tak, że w czwartek wyciągnęłam rodziców na rowery i miałam z tego frajdę, że w końcu po tej kwarantannie wyjdę na rower.

Koleżanka mamy poleciła nam nową trasę. Wracając do opowiadania - to pojechaliśmy do parku w Kazimierzu. Nie powiem, droga nam trochę zajęła, ale nic trudnego dla chcącego. Co prawda przejechaliśmy ponad 20 km, ale przecież opłacało się przejechać tyle dla lodów o smaku kaszki bananowej z kawiarni "Muszelka" na Kazimierzu. Potem, jak zjadłam te przepyszne lody, poszłam chwile pobawić się na placu zabaw w Parku Jordanowskim, a kiedy wróciłam, pojechaliśmy dalej do pizzerii na obiad. Zjedliśmy pizze i wyruszyliśmy w stronę Zagórza, a potem w stronę Górki Środulskiej, gdzie spotkałam Szymona i Mikołaja M. i ich rodziców razem z rodzeństwem, tak dość spora grupka... hehe.

W piątek w praniu wyszedł dodatkowy angielski... Eee, tak bardzo cieszyłam się z grania w Minecraft na angielskim. Wy powiecie: jak to tak, what!? A ja powiem - to Pan poprosił o włączenie Minecrafta, tak, PAN myślał, że pogramy razem po angielsku i będzie mi dawał zadania na jednym świecie, ale nie, gdyż wyskoczyłam z pretekstem takiej maści: "A jaką ma Pan wersję - bedrock, czy java?". "Ja mam bedrock." Po czym Pan udostępnił ekran i okazało się, że ma wersję java i całe jego plany legły w gruzach... ale to nic, bo pojawiły się nowe pomysły, że to ja będę udostępniać ekran  i Pan będzie mi dawał zadania. Kiedy skończyłam angielski, nadszedł powoli czas na obiad, zjadłam go i wyszłam trochę na fishkę, ledwo wyszłam z bloku, a tu słyszę i widzę mojego dziadka kupującego lody, zawołał mnie i zapytał się, jaki chcę smak. Odpowiedziałam, że truskawkowy, dostałam loda, a dziadek sobie poszedł - dziwne, nie? Zjadłam go trochę, pojeździłam na desce i spotkałam moją mamę, która chciała iść po loda, no to na nią zaczekałam. Zrobiłam jeszcze kilka kółek na desce. Od razu poszłyśmy razem do domu, bo było za gorąco, ale pograłyśmy w uno na balkonie. 

W sobotę nie działo się nic nadzwyczajnego, co mogłabym opisać. Oprócz wspólnego rodzinnego spaceru. Najpierw poszliśmy na lody, potem trochę połaziłam po drzewach, taka norma, jakby co. Spacer zaprowadził nas na Górkę Środulską, gdzie napiliśmy się - ja Liptona, a rodzice soczek jabłkowy. 😁😎😇 

Dzisiaj, kiedy to piszę, jest niedziela i właściwie to dzisiaj tylko zjadłam śniadanie, trochę powariowałam i siadłam do kompa nad blogiem, ale potem mam zamiar pograć spokojnie...👧👍💻 😈 Dalej nie wiem, co się zdarzy... Ale jak coś fajnego, to Wam o tym opowiem, zgoda? Hihi, paa!



środa, 3 czerwca 2020

Mój dzień dziecka

Hej, jak wszyscy na pewno wiecie, pierwszego czerwca był Dzień Dziecka, a ja chciałabym Wam o moim Dniu Dziecka opowiedzieć. Na początek dnia szczerze - załamałam się, gdy zobaczyłam, że nauczyciele wysłali lekcje do zrobienia... Zawsze tego dnia był Dzień Sportu i nie było lekcji.

Liczyłam że, ich po prostu nie będzie, ale odrobiłam lekcje. Mama mnie zaskoczyła, dając prezent oczywiście na Dzień Dziecka, w którym była moja długo wyczekiwana przesyłka. Płynęła z Australii ponad miesiąc, do tego słodycze i było fajnie. Potem przyszła do mnie kuzynka Iga, zjadłyśmy sobie lody na balkonie, potem pograłyśmy trochę w THE SIMS 4. Pokazałam Idze, jak pobierać i instalować mody do The Sims 4. Później wyszłyśmy na dwór i razem poszliśmy na Górkę Środulską. Jak już weszliśmy na szczyt, to rozłożyliśmy koc i zaczęliśmy grać w grę Dixit.  https://www.google.com/search?q=dixit+gra&oq=dixit&aqs=chrome.0.69i59j69i57j0l6.3439j0j7&sourceid=chrome&ie=UTF-8.



Bardzo fajna gra na skojarzenia, zresztą polecam. Gdy skończyłyśmy grać, zgłodniałyśmy trochę, a że zaproponowano nam frytki, to skorzystałyśmy. Zjadłyśmy frytki, no i w sumie to wtedy zaczęłyśmy się zwijać...
Ale ogólnie to fajnie spędziłam Dzień Dziecka!😁😀😇🙍😊

niedziela, 31 maja 2020

I'm writing in the rain :(

Pada, pada, pada,a miałam plan w ten weekend wyjść na dwór na deskorolkę.

Ale o desce będzie innym razem😢Skoro nie napiszę o desce, to napiszę o mojej nowej rodzince w THE SIMS4, więc tak, przedwczoraj stworzyłam nową rodzinkę, a wczoraj zaczęłam im budować domek. Niestety się nie zapisał, co mnie zasmuciło, ale zdążyłam go odbudować. Nawet ogarnęłam dodatki, czyli <Mods> dodatki do mojego domku i rodzinki. Dzięki nim rodzinka ma własne auto i mogłam zbudować im pralnię, bo miałam pralkę, suszarkę, deskę do prasowania.

Ale dość już o grze, bo wczoraj działa się historia na naszych oczach. Nie wiem, czy wiecie, że wczoraj NASA wysłała rakietę Falcon w kosmos - pierwszy testowy prywatny lot w kosmos. Jeśli nie mieliście szansy widzieć startu, to link macie tutaj: Falcon start



Rakieta Falcon 9 wystartowała z Przylądka Canaveral na Florydzie. Jest już na orbicie okołoziemskiej.

Długo oczekiwany na start rakiety przebiegł zgodnie z planem. Pierwsza próba nie udała się ze względu na złe warunki pogodowe. Misję wykonują Robert Behnken i Douglas Hurley. Obaj są bardzo doświadczonymi astronautami, stanowili załogę promów kosmicznych, są też pilotami testowymi. Hurley ma 53 lata, a Behnken 49lat. 

A na deser razem z tatą zrobiliśmy galaretkę 🍨 i ją zjedliśmy, była przepyszna!! Bravo My Tata!

sobota, 30 maja 2020

Najłatwiejszy przepis na najlepsze i najłatwiejsze ciasto na świecie!

Hej, jeśli cukier Wam spadł, macie ochotę na coś słodkiego i macie w lodówce rabarbar - to jest najlepszy sposób na złagodzenie głodu, ale na pewno nie najzdrowszy...
Jeśli chcecie zjeść takie ciasto jak na zdjęciu,      
JJEEE
to nie trzeba nic innego robić, tylko zacząć! :)

SKŁADNIKI:
  • rabarbar
  • mąka
  • jajka
  • masło
  • cukier puder lub zwykły cukier
  • proszek do pieczenia
  • cytryna
PRZYGOTOWANIE:
Na początku warto odkroić od rabarbaru te zielone końcówki i pokroić go na kawałeczki, zasypać 2-3 łyżkami cukru, polać odrobiną soku z cytryny i odstawić. Jak rabarbar sobie czeka, to rozrabiamy kruche ciasto. Kiedy ciasto już rozrobimy, to formujemy z niego kulkę i wkładamy do lodówki. W międzyczasie smarujemy foremkę masłem - w której będziemy piec nasze ciasto. Do rzeczy: ciasto dzielimy na dwie części, z jednej robimy spód - wałkujemy na okrągły placek, wkładamy do przygotowanej wcześniej foremki. Następnie wykładamy na to rabarbar, a na koniec z drugiej połowy ciasta robimy kratkę albo - jak kto woli - kruszonkę.
Wkładamy do piekarnika na godzinę w 180`C. 

                                                                 SMACZNEGO!!!😋

piątek, 29 maja 2020

Pimp my hulajnoga :P

Kiedy moja hulajnoga się już, że tak powiem, wyjeździła, postanowiłam zrobić "metamorfozę", a że mieliśmy potrzebne rzeczy w domu, więc nie było problemu. Przystąpiliśmy z tatą do odpicowania mojej starej hulajnogi.

Zaczęliśmy od wyczyszczenia hulajnogi oraz zdjęcia starego gripa (naklejki) i manetek (uchwytów do trzymania kierownicy). Następnie założyliśmy nowy grip i manetki, a także przykleiliśmy naklejki, żeby nie było tak smutno - na czarno.

Możecie sami zobaczyć efekty przed i po. Dzisiaj pójdę wypróbować na dworze :)
Najczęściej jeżdżę z moją kuzynką, która ma taką samą hulajnogę :)
Lubię jeździć na hulajnodze i deskorolce (następnym razem napiszę coś o desce :P).


PRZED
PO


 
Dzisiaj jest fajny dzień, bo jest piątek i zdążyłam zrobić wszystkie lekcje. Mama na obiad zrobiła frytki. Ja lubię z majonezem i keczupem. Nie wiem, czy wiecie, ale w Holandii je się frytki właśnie z majonezem :)

środa, 27 maja 2020

Dzień Mamiszona!

A zaczęło się tak, telefon mojej mamy obudził mnie dość wcześnie rano, okazało się, że dzwoni kurier. Powiedział, że przyszła nasza paczka i ma jeszcze kilometr do naszej, że tak powiem, lokalizacji. Oczywiście byłyśmy w domu z mamą, w końcu kwarantanna, a nie wakacje, nie? Z mamą zaczęłyśmy się szybko szykować, bo kurier nie mógł wnieść paczki, gdyż była ona za ciężka i podobno "nie mogą wnosić paczek pod drzwi od pięćdziesięciu kilo wzwyż!". Moja mama szczerze wyglądała na załamaną, bo tak jak powiedziała - zapłaciła za kuriera dużo, a po drugie, gdzie my dwie i 50 kilo?! Pewnie jesteście ciekawi, co to było takie ciężkie w tej paczce: otóż były to meble na balkon - dwa krzesła,  mały stolik, dwie doniczki i lampion (jakby co kwiatki do doniczek były zamówione wcześniej). Jakoś na szczęście nam się udało wnieść te meble, później rozebrałyśmy paczkę z tych wszystkich papierów i położyłyśmy stół na sofie, bo to było zadanie dla taty - aby go złożył. Po całej akcji z meblami dałam mojej mamie laurkę i myślę, że jej się spodobała, potem, kiedy tata przyszedł, dał ode mnie mamie kwiatka i czekoladki. Zrobiłam lekcje, zjadłyśmy obiad, a na obiad była zamówiona pizza (żeby mama nie musiała gotować) i poszłyśmy do moich dziadków, rodziców mojej mamy i jak pewnie się domyślacie - celem było złożenie życzeń mojej babci, czyli, tak jak mówiłam przedtem, mamy mojej mamy. Posiedzieliśmy tam chwilę i moja mama poprosiła, abym wyszła na dwór. Przyznam, trochę się upierałam, że nie mam z kim i takie tam "ale". Kiedy już wyszłam, spotkałam Julkę Z., Madzię i resztę naszej brygady. Nie było nas zbyt wiele, ale i tak dobrze się bawiłyśmy. Kiedy wróciłam już do domu, balkonowy stolik był już złożony, kwiatki były zasadzone i była dość późna godzina, ale jakoś uszło bez szlabanu ;) Myślę, że fajnie spędziłyśmy z Mamiszonem ten dzień - pełen niespodzianek, podarunków, zabawy, czyli - po prostu - prosto z mostu, nie czuję, jak rymuję dzień Mamy.


niedziela, 24 maja 2020

100 urodziny Papieża Jana Pawła II

W tamtym tygodniu 18 maja Papież Jan Paweł II obchodziłby swoje setne urodziny.
Miał on wiele swoich mądrych powiedzeń, jedno z nich jest obecnie aktualne.

„Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz
przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez
to, czym dzieli się z innymi.” Jan Paweł II

Myślę, że Jan Paweł II mówiąc te słowa miał na myśli, że nieważne 
jest to jak dużo
posiadamy, ważne jest ile możemy dać drugiej osobie. Uważam tak jak Papież, że
powinniśmy dzielić się z ludźmi i oferować im swoją pomoc. Zwłaszcza w obecnym
czasie, kiedy na świecie panuje koronawirus, ludzie powinni sobie wzajemnie
pomagać. Takim przykładem jest szycie maseczek lub dostarczanie wody dla medyków.
Oni okazują nam swoją pomoc codziennie, więc my w podziękowaniu za ich ciężką
pracę powinniśmy im pomóc jak umiemy. Skoro w tych czasach (kiedy panuje epidemia)
robimy tak wiele dobrego, a kiedy nadejdą te dobre, to ile będziemy mogli zrobić?
Przez takie czyny stajemy się lepsi, a nawet wielcy.

czwartek, 21 maja 2020

Mój dzień i simowy piesek Max!

Dzisiaj był całkiem fajny dzień, czemu tak mówię przekonajcie się sami...
Wstałam, zjadłam śniadanie, umyłam zęby i uporałam się z lekcjami. O dwunastej można było wziąć udział w poprawie testu z "Miziołków" - czyli naszej lektury. Za pierwszym razem kiepsko mi poszło i dostałam 4, na dzisiejszej poprawie dostałam 6! - i mnie to bardzo cieszy :) Zjadłam obiad i umówiłam się z przyjaciółką (Michaliną - możecie wpaść do niej i przeczytać jej wpisy). Kiedy poszłam z Michaliną na "Komfort"- DEFINICJA : dla niewiedzących nazwa "Komfort" wzięła się od tego, że kiedyś koło tego placu był sklep o takiej właśnie nazwie "Komfort". Spotkałyśmy prawie że całą klasę! Później z Michaliną byłyśmy w Krainie Lodów na pysznych lodach.

Kiedy już wróciłam do domu postanowiłam pograć w "The Sims 4", wpadłam na pomysł, żeby napisać bloga i pokazać wam mojego psiaka - to mój piesek stworzony przeze mnie w Simsach 4.

Oto on!

poniedziałek, 11 maja 2020

Mój weekend "na działce" i rowerze

Spędziłam bardzo fajny weekend  i chciałam Wam o nim opowiedzieć. W końcu można wychodzić i postanowiłam to wykorzystać.
Więc tak: w piątek wybrałam się z mamą na rowery i odkryłam nową  trasę rowerową :) a jest ich coraz więcej w Sosnowcu.


W sobotę byłam na działce z ciocią i moją kuzynką. Co robiłyśmy? Dobre pytanie...
Nie wiem, czy można byłoby to nazwać huśtaniem się na hamaku... Mniejsza o to :) Ale hamak też tam był :P
Na początek musiałam się z kuzynką się rozłożyć, to znaczy wszystkie te rzeczy, które chciałyśmy mieć przy zabawie w sąsiadów. 
Nie, nie przesłyszałeś/aś się W SĄSIADÓW.  Przygotowałyśmy tak: kilka koców, dwa namioty i kilka drobiazgów...
No, a tutaj macie obraz, jak to wyglądało xd. To była super zabawa, cały weekend był udany :)


czwartek, 30 kwietnia 2020

Moje "koronkowe urodziny" :)))

Hej, dzisiaj są moje 10-te urodziny i cieszę się z tego powodu, ponieważ spotkała mnie dzisiaj bardzo fajna niespodzianka, a mianowicie - szykowałam rzeczy na spotkanie z moją rodzinką.pl na Skype, czyli tort ze świeczkami 🎂, talerzyki, komputer.
Moja mama nawet przywiązała baloniki 🎈z cyfrą 10 , kiedy to nagle zadzwonił dzwonek do drzwi...  Na początku pomyślałam, że to kurier, mama je otworzyła, a tu wyskakują moje kuzynki i dziadek z życzeniami i śpiewają "Sto lat!" Nie spodziewałam się tego, no bo przecież jest kwarantanna, no to jakby trochę dziwne, nie? Dostałam superprezenty, ale ważniejsze było, że przyszli goście 🎁



Dzisiaj miałam spotkanie na Skype z klasą i Panem Michałem w sprawie testu, który mamy mieć z języka polskiego i znowu miałam kolejną niespodziankę, życzenia i sto lat od klasy, a Pan puścił filmik...To było bardzo miłe.






Na koniec dnia tata przyszedł z pracy i dostałam kwiatuszka.

To był super dzień, pełen niespodzianek i miłych spotkań 😀

czwartek, 23 kwietnia 2020

Wyspiarskie życie i takie tam :)

Eee... Cześć? To znaczy, CZEŚĆ, tak, to brzmiało lepiej.😐 Dzisiaj chciałabym Wam powiedzieć, że: człowieki! nie smutajcie się smutnym smutkiem! - już w najbliższy piątek znów będzie piątek! Czy coś... Tak wracając do bloga to raz, niedawno, czyli na Wielkanoc, czyli dość dawno, od cioci na zajączka dostałam pakiet do "The Sims 4", a raczej dodatek o nazwie "Wyspiarskie życie".                                                         

Pograłam sobie trochę z kuzynką Igą i ogólnie było fajnie... Potem przełączyliśmy się mimo wszystko po kilku dniach na Minecraft iiii wybudowałam swój własny lepszy domek, nie żeby coś, ale tu Wam wrzucę zdj. mojego new domku  ⏬

                                                  TAK WYGLĄDA DOM OD ZEWNĄTRZ
                             TAK WYGLĄDA W ŚRODKU
 
TAK WYGLĄDA PODZIEMNY MAGAZYN

czwartek, 16 kwietnia 2020

Nasze Siemaszkowo

Cześć, dzisiaj opowiem Wam o... a, o czym dowiedzcie się sami. :)
Niedawno z kuzynką baaaaaaaardzo nam się nudziło i postanowiłyśmy, że chciałybyśmy razem sobie pograć w Minecraft. Po małych problemach technicznych w końcu udało się nam grać w tym samym świecie w Minecraft. Zbudowałyśmy wspólny domek, kolejkę do lawy, do której wyrzucałyśmy niepotrzebne nam rzeczy, basen, mechanizm, dzięki któremu stojaki na zbroje tańczą i tajny domek na drzewie, kilka kratek od domu, do którego jest tylko i wyłącznie wejście przez domek.

To jest super zabawa, łączymy się przez Skype i gramy :) Polecam!
                              












piątek, 10 kwietnia 2020

W tym wpisie dużo się dzieje, więc "no name"

Jak pewnie wiecie za niedługo jest Wielkanoc i z tej okazji zrobiłam pewną ozdobę. Jest to skarpetkowy zajączek, a dokładniej jest on zrobiony ze skarpetki, potem został do niej wsypany ryż, zrobiłam sznurkiem oddzielenie głowy i uszu. Następnie przykleiłam mu oczy, a mama pomogła mi przyszyć guziczek jako nos. Jeśli niezbyt zrozumiałeś\aś, to wrzucam link do instrukcji, czy jakby to można nazwać?
 
Jeszcze chciałam trochę opowiedzieć o moim zacnym planie na lany poniedziałek:
Więc tak, mam w planach wstać wcześniej, chociaż wątpię, że mi się uda, no bo jak???????
Kiedy uda mi się wstać, to czmychnę szybko do łazienki po pistolet - na wodę oczywiście. Potem czmychnę z powrotem do pokoju i wezmę jeszcze jajko na wodę... I wiadomo, co zrobię - obleję nimi rodziców!!!
No i pójdę potem zobaczyć, czy coś dostałam na zajączka :) Xd 😂😂😂, żartuję nie, dobra,  zobaczymy, nie wiem przecież, jak będzie, nie?



I życzę wszystkim wesołych, zdrowych Świąt Wielkanocnych!!!👪❤

sobota, 4 kwietnia 2020

ROZKMINA

Cześć, dzisiaj chce opowiedzieć Wam prawdopodobnie o mojej rozkminie i mam prośbę - nie wdawajcie się w większe szczegóły...
No więc tak, dzisiaj jest sobota, a, jak wiadomo, moja mama bardzo chce, żeby wszystko było ładnie i zawsze chce, by wszystko było dopięte na ostatni guzik. Przyznam, że dość często jej to wychodzi. Oczywiście trochę mi już odbija przez tą kwarantannę, ale potwierdzam, że to wielgachny standardzik. Aha, jeszcze zapomniałam o dwóch bajkach - filmach, które wczoraj oglądałam z nudów. Była to "Lego przygoda 2" i "Kraina cudów", obie bajki polecam. Wracając do tej rozkminy: zabrałam się za składanie do pudełka klocków Lego, kiedy zauważyłam, że jeden z gostków, dokładniej kucharz kogoś mi przypominał... Ta główka była bardzo, ale to bardzo podejrzana... Aż w końcu mój mózg coś zrozumiał i myślę, że koledzy i koleżanki z mojej klasy, jak i Pan Michał też zrozumieją... 💣😱
XD

piątek, 20 marca 2020

Wierszyk na czasie - Brzechwa spotyka koronawirusa

Spotkał koronawirus Chińczyka -
A - psik!
Chińczyk już telefon w ręku trzyma -
A - psik!
Sprowadzono wnet doktora -
A - psik!
„Pan jest na koronawirusa chory”. -
A - psik!
Mydłem mu ręce  natarł -
A - psik!
A po chwili, sam koronawirusa miał -
A - psik!
Poszedł doktor do szpitala -
A - psik!
A to właśnie była epidemia -
A - psik!
Stoi  maseczek pełna micha -
A - psik!
A już rejent w michę kicha -
A - psik!
Od Chińczyka poszło dalej -
A - psik!
Bo się goście pochorowali -
A - psik!
Od tych zarażonych ich znów zaraża -
A - psik!
Że dudniło jak na moście -
A - psik!
Przed godziną jedenastą -
A - psik!
Już chorowało całe państwo -
A - psik!
Aż zabrakło łóżek wolnych -
A - psik!
Z winy jednego Chińczyka -
A - psik!
Polacy - O ty!

Kilka sposobów na nudę w kwarantannie:

20.03.2020 r.
Co do kwarantanny,  mam kilka sposobów na nudę. Mam nadzieję, że Wam się spodobają :)
1. Pograjcie w "Państwa Miasta".
Jedna osoba mówi w myślach alfabet , a druga mówi "stop" i na jakiej literce się zatrzymasz, do takiej literki - każdy kto się bawi - wymyśla rzecz do danej kategorii. Grałam z kuzynkami, gadając przez Skype i z rodzicami. Polecam. 👼😉  







2. Pograjcie w "Statki".
Masz dwa kwadraty i oba są dla Ciebie do dyspozycji. Narysuj dwa kwadraty na 10 kratek (takich jak w zeszycie np.) i tyle liter, ile się zmieści, powinno być do literki J. Również grałam z rodzicami. Super się grało!😁






3. Poróbcie origami.
Myślę, że co do origami nie ma co tłumaczyć. :)
Przykład lisek.

poniedziałek, 16 marca 2020

Kilka info o koronawirusie:

16.03.2020 r.

Niektórzy (dzieci) uważają, że te dwa tygodnie przerwy od szkoły, pracy lub czegokolwiek to "ferie".😒 Ten czas jest po to, aby ten koronawirus zdążył się, że tak powiem, uspokoić. W tym czasie można odrobić lekcje, posprzątać w pokoju lub, jak kto woli, pograć w coś z rodziną itd.  Nie wiem, jak w Waszej szkole, ale w mojej kilkoro nauczycieli pozadawało ćwiczenia.😕

Nie będę jakichś rozkazów wydawać, tylko jedna przeogromna prośba: włączcie się do akcji #zostańwdomu i zróbcie to -  zostańcie w domu.😇Żeby ten wirus już nie miał możliwości nikogo zarazić, wiadomo jak już jest konieczna wizyta w sklepie, bo kompletnie NIC w lodówce nie ma, to jak najbardziej, ale jak to nie.💖🌎♻️ Chociaż wiem, że teraz na chwilę obecną już NIC nie ma na półkach sklepowych.😶😓😒 Mogę Wam jeszcze podać kilka rad, aby zmniejszyć ryzyko zakażenia:

1.często myjcie ręce za pomocą mydła i wody;
2.zostańcie w domu i zachowajcie cierpliwość;
3.nie dotykajcie: ust, nosa i oczu;
4.stosujcie środki dezynfekujące;
5.zakrywajcie usta i nos podczas kasłania i kichania;
6.unikajcie miejsc publicznych lub miejsc, w których po prostu jest dużo osób.

czwartek, 12 marca 2020

Opis niedawno przeczytanej książki

Pomijając to, że kiedyś bardzo byłam zaciekawiona tą serią, co zauważyła moja mama, a był okres przedświąteczny - to moja ciocia to wykorzystała. Otóż moja ciocia kupiła mi na święta, a dokładniej na Wigilię, dwie książki z serii Magiczne drzewo. Jedna z nich posiada tytuł "Czerwone krzesło", a druga ma tytuł "Olbrzym" (z czego, jak można się domyślić, jest bardzo gruba, bo ma 456 stron). Dzisiaj o "Czerwonym krześle", bo ją już przeczytałam, a "Olbrzym" jest w trakcie.😀😂

Ta książka opowiada o trojgu dzieci, które znalazły dziwny czerwony przedmiot, który potem okazał się być magiczny. Dzieciaci rozkminiły, że jest to magiczny przedmiot. Gdy Kuki siedząc na czerwonym krześle powiedział, że chciały bardzo zjeść pizzę i po chwili pizza zleciała do niego z nieba. Dzieci były zachwycone tą sytuacją, gdyż (niestety) ich rodzina była biedna, więc dzieci pomyślały, że to może dobrze wpłynąć na opłatę np. mieszkania. W dalszych opowieściach rodzice dzieci wyjechali pracować grając na instrumentach na statku Queen Victoria. Mieli tam przebywać rok pod nadzorem czaru, a dzieci w tym czasie mieszkały u ciotki. Dzieci bardzo chciały uratować rodziców, no bo to przecież cały rok! 😱

Zobaczcie sami, czy dzieciom udało się uratować rodziców za pomocą czerwonego krzesła, jadąc aż do Kopenhagi, ale pamiętajcie, ze przeszkadzał im Max!
To jest cała kolekcja tej serii oprócz nowej części pt "Pióro Tirexa".

niedziela, 8 marca 2020

Sobotni mecz "trochę" starszych zawodników piłki ręcznej.

Wczoraj, czyli 07.03.2020 r., byłam kibicować na meczu o wiele starszych ode mnie, ale i przy okazji wyprowadzałam jednego z zawodników. Początkowo wygrywali nasi, więc się cieszyłam, a dokładniej był to wynik 7:3 (około). Miałam też okazję przygrywać, że tak powiem༼ つ ◕_◕ ༽つ.
1 bębniłam jak przeciwna drużyna nam trafiła, 2 razy jak nasi im strzelili, 3 razy jak nasz bramkarz obronił próbę strzału przeciwnej drużyny. Przy wejściu na halę można było zakupić sobie szalik, frotkę na rękę i cegiełki. Zabawa z cegiełkami polega na tym, że na początek losuje się wybraną liczbę cegiełek, oczywiście trzeba zapłacić cegiełką - to ulotka ze zdjęciem całej drużyny, na której pisze się przedtem numerek. Później jakiś pan losuje numer, a jak na twojej zakupionej cegiełce będzie wylosowany numerek, to masz szansę coś wygrać.😊 Niestety na tym meczu nic nie udało mi się wygrać, choć nasz zespól wygrał i to się liczy.😉Mam zadzieję, że w mojej "karierze" też będzie nam to tak dobrze szło.😁💣💪😶

JESZCZE TYLKO TAKIE MAŁE OGŁOSZONKO: ZAPRASZAMY NA MECZ 29.03.2020 NA ZAGÓRZU W HALI DORIAN, A CEGIEŁKI, O KTÓRYCH WSPOMINAŁAM, ZOSTANĄ PRZEZNACZONE NA AKCJĘ CHARYTATYWNĄ. NA DOLE MACIE DOKŁADNE INFORMACJE⬇️❗⬇️❗⬇️❗

niedziela, 1 marca 2020

Sobotni turniej piłki ręcznej dziewczyn :)

W sobotę musiałam wstać dosyć wcześnie, ponieważ był w naszej szkole turniej dziewcząt z piłki ręcznej. Grałyśmy cztery mecze, pierwszy - z Zabrzem i według mnie on był najtrudniejszy, nie wiem, jak sądzą inne dziewczyny z zespołu. Ale skończyło się na 3:19, no i… przegrałyśmy. Trener zmienił mnie po około pięciu minutach, fajnie mi się grało. 😊 Następny mecz grałyśmy z Gliwicami i przyznam lekko, że ten mecz też przegrałyśmy… Chociaż Trener powiedział, że z meczu na mecz idzie nam lepiej. Nie było najgorzej, ale fajniej byłoby wygrać (i myślę, że każdy by wolał wygrać). Lecz z drugiej strony to był nasz pierwszy turniej z innymi dziewczynami z zespołu, jak i z dziewczynami z innych miast. Kolejny mecz był z Pietrowicami i nie zgadniecie… ten mecz też przegrałyśmy, ale jak już to przemyślałam w domu po całym turnieju i do tej pory myślę, że to tylko mecz… Na początku wpisu napisałam Wam, że grałyśmy cztery mecze, ale dwa mecze grałyśmy z Gliwicami. Ogólnie było fajnie, bo zobaczyłam, jak takie zawody wyglądają, no i poznałam nowe koleżanki, tylko szkoda, że przegrałyśmy, ale na pewno następnym razem będzie lepiej.😉
 … O, jeszcze dodam, że kilkoro rodziców przyniosło dużo słodkości.🍬

To moja drużyna, a na fioletowo zaznaczona jestem ja z nr. 5.

WSTĘP

Witamy serdecznie na naszym blogu

W poprzednich latach moi wychowankowie prowadzili kronikę klasową. Ówczesne prace dotyczyły przede wszystkim opisu szkolnej rzeczywistości. ...

POPULARNE WPISY