niedziela, 20 września 2020

Pomidor

Wczoraj jak  byłem z mamą i  tatą na działce, znaleźliśmy pomidor, który bardzo przypominał diabła. Zerwałem go i zawiozłem do domu. Gdy byliśmy na miejscu postanowiłem aby go nie jeść i zostawić na jakiś czas. Było fajnie, ponieważ zrobiłem mu oczy, buzię i widły. Jak go pomalowałem, to pokazałem babci i dziadziusiowi. Bardzo się wystraszyli i zapytali: ,, Co to za diabeł? " Ja uświadomiłem im, że to nie jest prawdziwy diabeł tylko pomalowany pomidor. Babcia i dziadziuś bardzo się zdziwili, że taki oryginalny pomidor wyrósł na naszej działce. Myślę, że będzie leżał w domu, aż nie zgnije. Ja go na pewno nie zjem! 🤫😀😎😮. 

środa, 2 września 2020

Przygody Tommy'ego Guna Sezon 1: odc. 7

I rozbił wszystkie pojazdy FBI! (bo włączył tryb FURIA). FBI dalej się nie poddawało i wysłało ich jednostkę specjalną, czyli AP  (AntyPrzestępczość). Tommy był przerażony, bo przecież mały chłopiec (rozumiemy, że on ma 18 lat, ale zakładamy, że większość z Waszych rodziców jest przynajmniej 2 razy starsza). I w tym momencie dla niego skrót AP to było Atak Paniki. Uciekał tak szybko jak mógł. Ale AP go dogonił. Było tam 15 funkcjonariuszy FBI. Jednak jeden był zdrajcą i nazywał się Fib ("Fib" to jego ksywka - jego imię to Fibonacci). Był pół Włochem, pół Amerykanem. I pomógł Tommy'emu uciec.
Ciąg dalszy nastąpi...

piątek, 3 lipca 2020

W końcu wakacje mamyyyyyy

Hej! W końcu wakacje! Przez te kilka dni nic w sumie się nie wydarzyło. Ale dzisiaj byłam w Pizzy Hut z babcią, dziadkiem, mamą i tatą. Każdy zamówił średnią pizze, a ja dużą, hehe. W większości czas spędzam na graniu, bo nie można za bardzo wychodzić do fajnych miejsc. Liwia niedługo (chyba jutro, ale dokładnie nie wiem) wyjeżdża i będę się nudzić. Mam w planach nabić 200 lvl w ulubionej grze. Nie wiem, czy każdy ją zna, ale nazywa się Wildcraft i gram w nią 4 lata. Jest to gra multiplayer, jak i singleplayer, w której gra się różnymi zwierzętami. Są różne mapy, bossy, które dają sporo expa, skiny, emotki, ubrania i domki. Pokażę kilka screenów z gierki:
Czesto graliśmy w tą grę z Liwią i jej bratem. Jak dla mnie gra jest superowa i polecam każdemu. Są różne rzadkości itemów w grze. Od rzadkich po mityczne. Ja mam 3 mityczne pety i 12 mitycznych skórek. Liwia ma jednego mityka, ale zaczęła niedawno grać. Dużo jej pomagałam na początku. I w jeden dzień wbiliśmy jej prawie 50 lvl. Dobra, rozpisałam się. Jutro jadę chyba w góry. Ale na jeden dzień bez noclegu. Mam nadzieję, że nie będę musiała znowu iść 17 km, bo ja tak nie umiem. Max 10 i moje nogi wysiadają. No, cóż. To pa!

środa, 1 lipca 2020

Przygody Tommy'ego Guna Sezon 1: odc. 6 Tommy po raz trzeci i czwarty włącza tryb FURIA

Tommy jest w więzieniu z chińskiego plastiku (dla jasności, Tommy jest w Pekinie). Jest bardzo smutny i płacze codziennie po obiedzie:( A obiady są tak ohydne, że nawet sproszkowana skała jest lepsza. I dlatego Tommy po dwóch dniach uruchomił tryb FURIA. Rozwalił ścianę więzienia, krzycząc przy tym Nani?! I uciekał przed FBI. I wtedy, gdy FBI prawie miało Tommy'ego,  ziemia się rozstąpiła i z niej wyszedł wielki jaszczur. Tommy go poznał, bo to był jego kolega z szkoły (żeby było jasne, ta szkoła była jak z bajki dla 2-latków). I uciekał dalej... Ale FBI się nie poddało i Tommy miał 5 gwiazdek pościgu (pozdro dla kumatych). I zaczęło się tak ściemniać, ale nie dlatego że było zachmurzenie, tylko dlatego że było pełno helikopterów na niebie. Wielki jaszczur dał Tommy'emu banana i w ten sposób Tommy uruchomił tryb...   FURIA!!! Ciąg dalszy nastąpi...

sobota, 27 czerwca 2020

Przygody Tommy'ego Guna Sezon 1: odc. 5 Tommy ucieka przed policją

Tommy ucieka przed policją, wezwaną przez Shing Shang Shong'a. Cała ulica była zasypana radiowozami. Tommy przypomniał sobie lekcję Kung Fu oraz anatomii i przypomniał sobie, że człowiek ma w szyi słaby punkt, w który jak się uderzy, to człowiek mdleje. I w taki sposób Tommy powalił wszystkich policjantów. Jednak przybył Alternatywa wraz z swoim nowym współpracownikiem Shing Shang Shong'iem. Niestety przyleciał helikopter policji, a Alternatywa się cieszył jak szalony. Tommy'ego zamknięto w więzieniu z chińskiego plastiku. Ciąg dalszy nastąpi...

piątek, 26 czerwca 2020

Przygody Tommy'ego Guna Sezon 1: odc. 4 Lekcja Kung fu

Shing Shang Shong znał także Kung Fu. Zaproponował Tommy'emu lekcje Kung Fu.
Tommy zgodził się pod jednym warunkiem, na koniec dostanie trochę jedzonka. Shing Shang Shong zgodził się. Tym samym zaczęła się lekcja Kung Fu. Nudna była, bo Tommy walił w deski, a deski się rozwalały. Ale potem Shing Shang Shong utworzył kulę z... mięsa!!! Wyżerka  była na całego. Tommy pochłaniał pulpety jak szalony. Ale potem pulpety się skończyły i Shing Shang Shong poszedł po jedzenie, które nazywało się: "Banan jadalny - owoc tropikalny" (Rym był z Internetu, a tak konkretnie to z Wikipedii).
Ale Tommy miał alergie na banany i wtedy, jak zjadł banana, dostał trybu FURIA, i zniszczył dom Shing Shang Shong'a. Shing Shang Shong tak się zdenerwował, że zadzwonił po policje. ⅖ policji zareagowało, a ⅗ wolało pojechać na wakacje (bo jakby ktoś nie wiedział, to dzisiaj zaczynają się wakacje). Ciąg dalszy nastąpi...


INFO: planujemy maraton Tommy'ego Guna. Postaramy się, aby odcinki były codziennie, ale niczego nie obiecujemy.

Miłych wakacji!

piątek, 19 czerwca 2020

Przygody Tommy'ego Guna Sezon 1: odc. 3 Wycieczka do Japonii

Tommy ucieka do Japonii samolotem, ucieka - rzecz jasna - od Alternatywy. Jednak Alternatywa to przewidział i leci tym samym samolotem. Tommy zachowywał się podejrzanie, a przynajmniej obsługa tak myślała. Do Tommy'ego podeszła stewardessa i się zapytała, czy mu coś dolega. Tommy odpowiedział, że nie. Potem przyszedł przypakowany ochroniarz i wyrzucił Tommy'ego z samolotu, na szczęście Tommy wylądował w basenie jakiegoś Chińczyka o imieniu Shing Shang Shong (jakimś cudem przeżył). Shing Shang Shong, nie wiadomo dlaczego, potrafił mówić po polsku (co było dosyć dziwne) i zapytał się Tommy'ego, czy nic sobie nie zrobił. Tommy odpowiedział, że krwawi mu noga, ale oprócz tego nic mu się nie stało. Okazało się, że Shing Shang Shong jest również lekarzem. Shing Shang Shong poszedł po apteczkę do swojego Lamborghini Veneno za niecałe 8,3 miliarda ¥ (japońska waluta) i opatrzył ranę Tommy'emu.

niedziela, 14 czerwca 2020

Mój długi weekend

Cześć, jak pewnie wiecie, Boże Ciało to święto, spowodowało to przerwę od nauki zdalnej, czyli krótko mówiąc - my, uczniowie, mieliśmy cztery dni wolnego. Do końca jeszcze nie wiedziałam, co będę robiła w ten czas, ale pomyślałam, że "to wyjdzie w praniu". No i wyszło tak, że w czwartek wyciągnęłam rodziców na rowery i miałam z tego frajdę, że w końcu po tej kwarantannie wyjdę na rower.

Koleżanka mamy poleciła nam nową trasę. Wracając do opowiadania - to pojechaliśmy do parku w Kazimierzu. Nie powiem, droga nam trochę zajęła, ale nic trudnego dla chcącego. Co prawda przejechaliśmy ponad 20 km, ale przecież opłacało się przejechać tyle dla lodów o smaku kaszki bananowej z kawiarni "Muszelka" na Kazimierzu. Potem, jak zjadłam te przepyszne lody, poszłam chwile pobawić się na placu zabaw w Parku Jordanowskim, a kiedy wróciłam, pojechaliśmy dalej do pizzerii na obiad. Zjedliśmy pizze i wyruszyliśmy w stronę Zagórza, a potem w stronę Górki Środulskiej, gdzie spotkałam Szymona i Mikołaja M. i ich rodziców razem z rodzeństwem, tak dość spora grupka... hehe.

W piątek w praniu wyszedł dodatkowy angielski... Eee, tak bardzo cieszyłam się z grania w Minecraft na angielskim. Wy powiecie: jak to tak, what!? A ja powiem - to Pan poprosił o włączenie Minecrafta, tak, PAN myślał, że pogramy razem po angielsku i będzie mi dawał zadania na jednym świecie, ale nie, gdyż wyskoczyłam z pretekstem takiej maści: "A jaką ma Pan wersję - bedrock, czy java?". "Ja mam bedrock." Po czym Pan udostępnił ekran i okazało się, że ma wersję java i całe jego plany legły w gruzach... ale to nic, bo pojawiły się nowe pomysły, że to ja będę udostępniać ekran  i Pan będzie mi dawał zadania. Kiedy skończyłam angielski, nadszedł powoli czas na obiad, zjadłam go i wyszłam trochę na fishkę, ledwo wyszłam z bloku, a tu słyszę i widzę mojego dziadka kupującego lody, zawołał mnie i zapytał się, jaki chcę smak. Odpowiedziałam, że truskawkowy, dostałam loda, a dziadek sobie poszedł - dziwne, nie? Zjadłam go trochę, pojeździłam na desce i spotkałam moją mamę, która chciała iść po loda, no to na nią zaczekałam. Zrobiłam jeszcze kilka kółek na desce. Od razu poszłyśmy razem do domu, bo było za gorąco, ale pograłyśmy w uno na balkonie. 

W sobotę nie działo się nic nadzwyczajnego, co mogłabym opisać. Oprócz wspólnego rodzinnego spaceru. Najpierw poszliśmy na lody, potem trochę połaziłam po drzewach, taka norma, jakby co. Spacer zaprowadził nas na Górkę Środulską, gdzie napiliśmy się - ja Liptona, a rodzice soczek jabłkowy. 😁😎😇 

Dzisiaj, kiedy to piszę, jest niedziela i właściwie to dzisiaj tylko zjadłam śniadanie, trochę powariowałam i siadłam do kompa nad blogiem, ale potem mam zamiar pograć spokojnie...👧👍💻 😈 Dalej nie wiem, co się zdarzy... Ale jak coś fajnego, to Wam o tym opowiem, zgoda? Hihi, paa!



niedziela, 7 czerwca 2020

Ulubione gry cz. 5

Minecraft to gra survivalowa. Została wydana na PC w 2011 roku, a później powstały wersje na Androida i konsolę. W grze chodzi o pokonanie smoka w kresie. Jednak nie jest to proste, gdyż, żeby go pokonać, trzeba mieć dobre rzeczy i mieć dużo umiejętności. Moim skromnym zdaniem dobre rzeczy to te zrobione z żelaza, z diamentu itp. Niestety trudno jest znaleźć portal do kresu. W grze są też potwory, które utrudniają nam życie. Aby uratować się można zbudować sobie domek i go oświetlić. Pochodnie, czyli popularne oświetlenie w Minecraft robimy z węgla i patyków. Drugim sposobem na ratunek przed potworami to zrobienie miecza, siekierki, łuku lub zbroi. Mógłbym o tej grze jeszcze wiele pisać, ale chyba wszyscy grali choć raz w tę grę. Gra na mojej playliście jest numerem 1 - ex aequo z Fortnite. 🎮🎮🎮

Przygody Tommy'ego Guna Sezon 1: odc. 2 Zrujnowana przyjaźń

Tommy zaprosił Alana do domu, żeby zagrali wspólnie w Fortnite'a. Kiedy zaczęli grać, Alan się strasznie denerwował, bo cały czas przegrywał. Tommy poszedł po wodę. Po pewnym czasie Alan tak się zdenerwował, że uderzył pięścią w monitor za 600£. Kiedy Tommy wrócił do pokoju, strasznie się zdenerwował. Po pierwsze monitor był drogi, a po drugie - była to jedyna pamiątka z Anglii.
Wtedy Tommy uruchomił tryb Furia i krzyczał przy tym:
-Nani!!! -> (Po japońsku: Coo!?)
I rozgromił Alana. Alan próbował się bronić, jednak wola Tommy'ego do odzyskania 600£ i odszkodowania 400£, była zbyt silna.
Jednak Alan nie zgodził się zapłacić, gdyż miał problemy finansowe. Tommy się zdziwił, gdyż Alan zaczął latać. Jego skóra zamieniła się w metal, w stopach wyrosły mu silniki rakietowe, a zamiast głowy miał robotyczną maskę. Tommy poznał jego prawdziwe oblicze. Przyjaźń to była tylko 
przykrywka. Tommy był świadkiem narodzenia się Alternatywy. W obawie przed Alternatywą, Tommy pojechał na lotnisko, z którego ma polecieć do Japonii. Ciąg dalszy nastąpi...

WSTĘP

Witamy serdecznie na naszym blogu

W poprzednich latach moi wychowankowie prowadzili kronikę klasową. Ówczesne prace dotyczyły przede wszystkim opisu szkolnej rzeczywistości. ...

POPULARNE WPISY