wtorek, 3 grudnia 2019

Koncert - Daria Zawiałow

Wczoraj wybraliśmy się z moją mamą, ciocią i dwiema kuzynkami na koncert Darii Zawiałow.

Przed Darią supportował Arek Kłusowski, nawet mi się podobało, ale to nie są moje klimaty. Koncert Darii zaczął się od piosenki "Szarówka", jest to jedna z moich ulubionych piosenek, oprócz "Hej, hej" :)



Podobał mi się moment, kiedy robiliśmy sobie BIG selfie z Darią, zespołem i publicznością, a nawet kręciliśmy relacyjkę. Dziwne było to, że jak kupiliśmy sobie napoje z Igą (moją kuzynką), to nie można było wziąć sobie nakrętki. Niestety takie są zasady, ale w zamian dostaliśmy kubeczki i słomki.

Na koniec kiedy Daria śpiewała piosenkę "Hej, hej", to poleciały konfetti. Były duże brawa i na koniec był BIS :)


poniedziałek, 2 grudnia 2019

Wycieczka

Gdy doszedłem do szkoły, nagle przenieśliśmy się do Gdańska. W Gdańsku robiliśmy wiele fajnych rzeczy, np. zwiedzaliśmy stare miasto i Stocznię Gdańską. Później poszliśmy nad morze. Niestety z powodu silnych fal nie można było kąpać się w morzu. Razem z naszym wychowawcą poszliśmy na basen. Była tam pani od w-fu. Mierzyła nam czas na 100 m kraulem. Najszybciej popłynął Mateusz. Po basenie poszliśmy na lody. Ja kupiłem moje ulubione czekoladowe, a Daniel śmietankowe. Jak skończyliśmy jeść lody, pojechaliśmy kolejką trójmiejską do Sopotu. W Sopocie zwiedziliśmy molo. Ani bardzo podobało się sopockie molo. Pod koniec dnia poszliśmy do muszli koncertowej. Odbywał się tam konkurs piosenki dziecięcej. Najładniej zaśpiewali Bartek i Antek. Gdy skończyliśmy wycieczkę, przenieśliśmy się do szkoły i zadzwonił dzwonek końcowy. Okazało się, że zasnąłem na lekcji...

Koniec z chorobą

02.12.2019 r.

Niedawno  opublikowałam post, w którym opisałam moją chorobę (przeczytaj!), a dzisiaj już jest jej koniec...

Cieszę się z tego powodu. Było niezbyt ciekawie, no bo wiecie, co musiałam robić (jeśli ktoś czytał mojego poprzedniego bloga).
Jeśli nie przeczytaliście go, to zachęcam, nie jest on fantastyczny, ale myślę, że chociaż gra Was zainteresuje... :) hehe!





                                           (leki atakują!!!)

Siedziałam sobie na kanapie w domu, jakby nigdy nic, a tu nagle syrop przyszedł do salonu i wskazał na mnie łyżką, powiedział, że mam się kurować i co ja robię przed telewizorem nie przykryta kocem.
Byłam w szoku i nie wiedziałam, co się dzieje. Na pierwszy rzut oka pomyślałam, że to są po prostu jakieś halucynacje. Syrop podszedł do mnie i przykrył mnie kocem i podał mi łyżkę swojej zawartości. Powiedziałam mu, że jestem już zdrowa i że nie potrzebuję lekarstw, a on zapytał się "Jak to?". Potem przyszły tabletki Isla i dały mi jedną... tabletkę, a syrop włożył mi ją do ust. Następnie przyszedł inhalator i powiedział "Ostatnia inhalacja i kończymy z tą chorobą". Okazało się, że usnęłam na kanapie, a obudziłam się już zdrowa :)

Dziwny sen - część 2

Jak doszedłem do chatki z ciastek, to spotkałem wiedźmę z czekolady. Dała mi butelkę z oranżadą, poszedłem dalej i spotykałem ptaki z landrynek. Potem przeszedłem przez słodkie miasteczko drzwi - były z tabliczek z czekoladą, okna z ciastek, dach z lizaków, struktura domu z galaretki, a na koniec snu... wszystko zjadłem!

Potem miałem słodko w buzi jak nigdy i się obudziłem.

Pierwsza część historii: KLIKNIJ!

niedziela, 1 grudnia 2019

Moja podróż


Cześć, dziś opowiem wam o mojej podróży. 

Wczoraj pojechałam do Tychów🚆 pociągiem do mojej cioci i wujka. Graliśmy, bawiliśmy się itp. Było baaaaaardzo fajnie. Ale następnego dnia było inaczej, bo szłyśmy na 🚆, szłyśmy i szłyśmy i nie widziałyśmy stacji kolejowej.

Aż zapytałyśmy się jakiegoś pana o drogę. Okazało się, że źle poszłyśmy, pytamy się drugiej osoby i mówi nam, że musimy iść w drugą stronę, no to poszłyśmy w drugą stronę i znalazłyśmy 🚆

Przygoda skończyła się w Katowicach, a potem w Sosnowcu.
Dziękuję, myślę, że Wam się spodobała moja historia 😃🎅.

Ósma klasa

Gdy obudziłem się rano, byłem dużo wyższy niż poprzedniego dnia. Wstałem z łóżka i poszedłem do szkoły. Spotkałem kolegów, również byli wysocy. Okazało się, że dziś piszemy egzamin ósmoklasisty z polskiego. Wtedy zdenerwowałem się, bo egzaminy ósmoklasisty są bardzo trudne. Kiedy wszedłem do szkoły, okazało się, że była już połowa klasy. Gdy reszta klasy weszła, komisja wytłumaczyła nam zasady egzaminu. Na następny dzień był egzamin z matematyki i bałem się tak samo jak przed polskim. Znowu przyszedłem do szkoły 15 minut wcześniej. Pan z komisji egzaminacyjnej powiedział, że jak kogoś przyłapie na ściąganiu, to go ukarze unieważnieniem egzaminu. Nadszedł dzień egzaminu z angielskiego. Wtedy stresowałem się najbardziej. Przyszedłem 20 minut przed egzaminem. Za kilka miesięcy okazało się, że nasza klasa wypadła bardzo dobrze. Bardzo się cieszyliśmy, a nasz wychowawca był z nas bardzo dumny. Życzę nam, aby ten sen w zakresie wyników się ziścił.

Dzisiejszy dzień - wtorek

W dzisiejszym dniu była matematyka, wf, j.polski, przyroda, plastyka i historia.

Na matematyce powtarzaliśmy na sprawdzian z systemów zapisywania liczb. Na wf-ie mieliśmy luźną lekcje, mogliśmy robić, co chcemy i graliśmy w piłkę nożną. Na języku polskim uczyliśmy się o„ż”, żeby wiedzieć jak je pisać. Na tej dzisiejszej przyrodzie uczyliśmy się dalej o układzie pokarmowym. Na plastyce rysowaliśmy rysunki, niektórzy rysowali w barwach zimnych, a pozostali
 w ciepłych. A na historii mieliśmy sprawdzian z dwóch działów i na pewno całej klasie pójdzie dobrze.

Niedzielny Plan

1. Zjeść śniadanie.
2. Zagrać na konsoli.
3. Wyjść na ślizgawkę z rodziną. 

4. Pójść do kościoła z mamą.
5. Zjeść obiad.
6. Pójść z rodziną na basen.

7. Pójść do McDonald's.
8. Napisać na blogu.
9. Odrobić matematykę.
10. Powtórzyć język angielski na sprawdzian.

Mikołaj w kinie

Dziś byłem z tatą w kinie z okazji nadchodzących Mikołajek. Było to zaproszenie z pracy mojego taty. Byłem na bajce "Krainia lodu 2".Nie spodziewałem się, że będzie tak samo fajna jak pierwsza część. Na bajce zajadałem megaduży popcorn i popijałem colę. Jak się już skończył seans, na wszystkie dzieci czekał Mikołaj z prezentami.

Dostałem dużo słodyczy i klocki Lego.Bardzo mi się podobał dzisiejszy dzień. Po powrocie do domu zająłem się budowaniem klocków. 🎅😀😽

SZERMIERKA

Szermierka to sport indywidualny, ale też i drużynowy. 

Szermierka to różne rodzaje walki: floret, szpada i szabla. W Sosnowcu najbardziej znana jest "szabla".

Istnieją dwa kluby szermiercze w Sosnowcu, w których można zacząć wspaniałą przygodę z szermierką. Są to: ZKS, czyli Zagłębiowski Klub Szermierczy oraz TMS, czyli Towarzystwo Miłośników Szermierki.

Moja siostra Gabrysia też walczy. Ostatnio na zawodach w Koninie zajęła drugie miejsce 😍 w ogólnopolskim turnieju w szabli. W niedzielę 1 grudnia moja siostra Gabrysia zajęła 3. miejsce 😊. Ale dla mnie jest wygraną❤

Bardzo zachęcam do uprawiania tego wspaniałego sportu. Zapomniałam oczywiście - ja też chodzę na szermierkę i sądzę, że jest najlepszym sportem na świecie! 

WSTĘP

Witamy serdecznie na naszym blogu

W poprzednich latach moi wychowankowie prowadzili kronikę klasową. Ówczesne prace dotyczyły przede wszystkim opisu szkolnej rzeczywistości. ...

POPULARNE WPISY