poniedziałek, 24 lutego 2020

Makieta Pana Kleksa skończona!

Wczoraj skończyliśmy makietę. Było fajnie. Najtrudniej było zrobić dom Pana Kleksa. Trzeba było wyciąć karton, dodać ozdoby i inne dodatki. Zrobiliśmy ogródek z ławeczkami i innymi atrakcjami. Jutro pokażemy naszą wspólną pracę. Jestem bardzo podekscytowany! Mam nadzieję, że nasza praca będzie dobrze oceniona. Daliśmy z siebie wszystko!♥️😎😁😀😊

Książka "Najgorsze dzieci świata" cz.1

Cześć, opowiem wam o mojej książce.
Przedwczoraj zaczęłam czytać książkę.

Już ją skończyłam, ale chcę Wam o niej opowiedzieć. Zaczęło się od dziecka, które nazywa się Stach Ślinotok. Zawsze jak spał, to mu kapało z buzi. Spał na lekcji, w muzeum itp. Non stop się robiła kałuża, bo się ślinił. Nauczyciel kiedyś się poślizgnął na kałuży, bo do niego szedł, by go obudzić. W następnym dniu poszli do muzeum. Jak weszli, to oczywiście Stach Ślinotok szukał miejsca, żeby się przespać. Nagle znalazł żyrafę i wspiął się na nią i zasnął.Ciekła mu z buzi ślina i po kilku godzinach - jak grupa wyszła z muzeum - to nie było Stacha Ślinotoka. Ochroniarz zauważył kałużę i wszedł do muzeum, a tu wielka powódź... Tak zakończyła się opowieść.

niedziela, 23 lutego 2020

Zamknięte w grze. Część 1, Pobudka w Minecraft

Cześć!
Chciałabym opowiedzieć o moim śnie. Mam nadzieję, że będzie ciekawy.

Najpierw byłam w szkole. Była lekcja matematyki. Wtedy przeniosłam się do sali komputerowej i pan powiedział, że mam wejść na Minecrafta. Kiedy weszłam, coś wessało mnie do środka komputera...

Obudziłam się pod drzewem, obok była rzeka i właśnie wschodziło słońce. Kiedy zaczęłam zwiedzać świat, zobaczyłam inną osobę. Była to Liwia. Ona też nie wiedziała, co tu robi. Postanowiłyśmy jednak się dowiedzieć.

Ja zaczęłam ścinać drzewo. Nagle wypadła z niego książka. Zdziwiłam się, bo od kiedy wypadają z drzew książki?!😦 Zobaczyłam wtedy, że ta książka opisuje jak wyjść ze świata Minecrafta. Zaczęłam to czytać i tam było napisane tak:
Z tego świata da się wyjść jeśli: ma się najlepsze rzeczy w grze, było się choć raz w Netherze, dostało się do endu i pokonało Ender Dragona.

Od razu zaczęłam kopać, żeby znaleźć diamenty, bo miałam już drewniany kilof. W kopalni przesiedziałam jakieś 3 dni, ale w końcu się udało znaleźć diaxy. Co ciekawe, z jednej rudy było ich aż 64. Wtedy myślałam, że mamy już najlepsze rzeczy, ale przypomniałam sobie, że jesteśmy w 1.16 i jest już Netherite. Nagle usłyszałam Endermana i... obudziłam się.

Następna część pojawi się, jak mi się ona przyśni😅

Dziwny sen

Grałem sobie w MINECRAFT i nagle przeteleportowałem się do MINECRAFT: musiałem zebrać trochę drewna, aby stworzyć crafting. Stworzyłem miecz i kilof, siekierę oraz łopatę. Następnie zrobiłem kamienne itemy. I zebrałem węgiel, żelazo, a następnie to przepaliłem oraz zrobiłem żelazne itemy. Nadeszła noc, było sporo potworów, udało mi się przetrwać i zabić trzy owieczki oraz poskładać łóżko. Pozbierałem trochę surowców i zbudowałem domek. Okazało się, że to był sen, mama mnie wołała, że mam iść do szkoły.
                       KONIEC


sobota, 22 lutego 2020

Urodziny mojej kuzynki Olgi

Dnia 16.02.2020 r. były urodziny mojej kuzynki Olgi, to jej czternaste urodziny. Na początku jedliśmy razem z moją rodziną tort. Oczywiście przed zjedzeniem tortu zaśpiewaliśmy "sto lat".
Potem razem z kuzynkami bawiłyśmy się w taką grę, w której się tańczy, Nie wiem jak się nazywa.😂 kiedy znudziło nam się tańczenie jedna z kuzynek (Lena) pokazała nam "Myszo - Jelenia", było prześmiesznie.
Następnie Iga wymyśliła zabawę, która miała polegać na tym, że każda z naszej czwórki musiała być "potworem", który miał straszyć pozostałą trójkę i większości się to udało. Po tej zabawie zrobiłyśmy sobie kisiele, zrobiło się dość późno, więc towarzystwo się rozeszło.

Sobota - cz.1

Wstałem dziś zjadłem, coś pooglądałem na YouTube, przebrałem się i poszedłem pod szkołę. Poszliśmy do autokaru i pojechaliśmy do Piekar Śląskich, ja siedziałem z Szymonem. Mecz nam dobrze poszedł, potem przebraliśmy się, poszliśmy do autokaru i z Szymonem oglądaliśmy na YouTube.

Dojechaliśmy i poszliśmy do domu, odłożyłem wtedy worek i poszedłem na dwór łapać Pokemony. Wróciłem do domu, zjadłem coś i poszedłem się uczyć, potem coś tam zrobiłem z Akademii
Pana Kleksa i poszedłem oglądać na YouTube i napisałem bloga, ale dzisiaj był fajny dzień.

Świnki morskie

Moje świnki morskie mają dużą klatkę, mają tam mały domek, miseczkę i pojemnik na takie drewienka, które gryzą i ostrzą w ten sposób zęby. Mają dużo miejsca na bieganie. Zazwyczaj, jak się wkłada rękę do klatki, to uciekają, ale za nie długo nie będą już się tak bać. 😀Trzeba je codziennie karmić. Klatkę  powinno się sprzątać codziennie, ale czasami czyścimy i co 2 dni. One są rodzeństwem i są nie rozłączne. Jak są razem, to jest im łatwiej i się tak nie boją, ale czasami się kłócą o domek i jedzenie🍎. Moje świnki morskie jedzą prawie wszystkie owoce i warzywa, ale najbardziej lubią marchewki i ogórki XD. Jedna z moich świnek morskich ma na imię Jogi: oto on.
A ja się zastanawiam, czy nie nazwać drugiej świnki Ajax (Ajaks). Więc wiecie jak wygląda Jogi, to na pierwszym zdjęciu będziecie wiedzieć, który to Ajax, a który Jogi. W nocy bardzo hałasują. A gdy ktoś wchodzi do pokoju, to stoją na dwóch łapkach i chyba chcą jedzenie, mimo tego że je mają. A jak usłyszą mamę w kuchni, to piszczą. Moje świnki morskie są urocze i bardzo je kocham😍😘.

poniedziałek, 17 lutego 2020

Urodziny mojej kuzynki Oliwki

Oliwka to moja kuzynka i wczoraj były jej urodziny. Było fajnie! Przyjęcie urodzinowe odbyło się w bawialni Będzinie. Grałem w kręgle i lotki. Najbardziej podobała mi się ściana wspinaczkowa. Był tort, szampan, chipsy i dużo słodyczy. Poznałem wiele kolegów i koleżanek. Bawiłem się fantastycznie! ♥️🎉🎂🍫🍟🍔

sobota, 15 lutego 2020

Spóźniony wpis z wycieczki

Hejo!
Chciałabym opowiedzieć dziś o wyjeździe, który, cóż... był już tydzień temu😂
Ale trudno, przejdźmy do opowiadania!

W sobotę rano mój tata powiedział, że przecież niedawno kupiliśmy nowe auto, więc musimy gdzieś jechać. Mnie w sumie było wszystko jedno gdzie, tylko byle dość daleko, bo od czasu kupienia nowego auta po prostu kocham jeździć samochodem. 
W końcu rodzice wybrali, żeby jechać do Mirowa. Ucieszyłam się, bo pamiętam to miejsce i było tam super! Wszyscy wzięli potrzebne rzeczy i ruszyliśmy. Ja przez całą drogę słuchałam sobie na słuchawkach muzyki i patrzyłam na widoki za szybą. Przez większość czasu po prostu jechaliśmy, ale wtedy...  stanęliśmy na przejeździe kolejowym i nagle mój pies, który wcześniej siedział z tyłu, wbiegł do przodu i zaczął biegać mi po nogach i plecaku. 
Po chwili męczenia się z psem w końcu pojechaliśmy dalej. Mój piesek zaczął być trochę niespokojny, kiedy przejeżdżaliśmy koło schroniska w Zawierciu, z którego go wzięliśmy, ale uspokoił się, kiedy pojechaliśmy dalej. Kiedy dojechaliśmy na miejsce, wysiedliśmy z samochodu i ja i mój tata od razu włączyliśmy Pokemon Go. Złapaliśmy po kilku Pokemonów do Pokedexu, więc obydwoje byliśmy zadowoleni.

Po jakimś czasie poszliśmy dalej do ruin zamku.
Następnie zobaczyliśmy dużą kałużę, która cała była zamarznięta. Ułamałam kawałek lodu i okazało się, że wyglądał jak szyba i trudno było go rozbić.
Potem były góry.
Wtedy okazało się, że widać jeszcze drugi zamek!
Wszystko było super, a potem poszliśmy zjeść obiad i na deser dostałam pyszne lody czekoladowe😍😍😍!
To była super wycieczka!

Lisy

Zaczęło się to tak: była sobie rodzinka lisów - tata lis, mama lis i 2 małe liski. Pewnego razu szli sobię przez las i zostali zaatakowani przez niedźwiedzia, więc tata lis próbował obronić rodzinkę i jakimś przypadkiem obok był leśniczy i zabrał liski do norki. Liski się cieszyły 😍.... Ciąg dalszy nastąpi.

WSTĘP

Witamy serdecznie na naszym blogu

W poprzednich latach moi wychowankowie prowadzili kronikę klasową. Ówczesne prace dotyczyły przede wszystkim opisu szkolnej rzeczywistości. ...

POPULARNE WPISY