piątek, 15 maja 2020

Pokémon Let's Go Pikachu

Wczoraj dostałam nową grę na mojego Switcha. Było to Pokémon Let's Go. Szybko włożyłam grę do konsoli, podłączyłam do telewizora i zaczęłam grać. 

Kiedy gra się zaczęła musiałam wybrać imiona dla postaci. Mojego rywala nazwałam uwaga uwaga... PlayStation. Bo nie lubię tych konsoli. Potem profesor Oak (o ile wiem - to znaczy dąb) wytłumaczył wszystko i zaczęłam naprawdę grać. 

Zaczęłam w swoim pokoju przed telewizorem i wołał mnie PlayStation. Złapałam Pikachu i dostaliśmy Pokedexy. Stoczyłam jeszcze walkę z PlayStation, którą wygrałam. Następnie poszłam do Viridian City, w którym przed sklepem czekał jakiś pracownik i zapytał, czy mogę donieść profesorowi Oak paczkę, bo jest zajęty. Ja się zgodziłam i poszłam do niego. Potem wróciłam i poszłam do Pewter City i stoczyłam walkę z liderem gymu Brockiem. Tę walkę wygrałam, mimo bardzo słabych Pokemonów. Teraz idę do kolejnego miasta. 

Pa! Kiedyś napiszę 2. część lub wpis z drugiej gry Pokémon Sword. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Liczymy na dojrzałe komentarze, krytyczne również. Starajmy się jednak wzajemnie nie obrażać :)

WSTĘP

Witamy serdecznie na naszym blogu

W poprzednich latach moi wychowankowie prowadzili kronikę klasową. Ówczesne prace dotyczyły przede wszystkim opisu szkolnej rzeczywistości. ...

POPULARNE WPISY