W niedzielę (5 grudnia) byłam na turnieju darts w Mikołowie. Było bardzo fajnie😀, ja grałam z dziećmi 7-14 lat, a mój wujek z dorosłymi. Było tam 6 tarczy do darts, więc szybko szła gra na początku grałam z dziećmi 7-8 letnimi - z nimi bez problemu sobie poradziłam, potem grałam z dziećmi 9-12lat i było coraz trudniej, ale nie odpuszczałam. Nikogo tam nie znałam, bo byłam tam pierwszy raz. Kierownik turnieju darts powiedział, że jestem jedynym dzieckiem, którego nie zna, bo wszyscy już tam dużo razy grali. Na początku obstawiałam, że przegram, bo jednak oni już nieraz tam grali. Ale mijały gry bardzo szybko, a ja nadal byłam w grze. Gdy grałam z chłopcem 10-letnim, to jedną grę skończyłam środkiem, a za to była osobna nagroda i pan kierownik darts powiedział, że jestem pierwszym dzieckiem w historii jego turnieju, a organizuje już 8 lat, który skończył środkiem i byłam bardzo zadowolona😀😄.Tę grę, niestety, przegrałam z tym chłopcem 1:2, ale zajęłam 3. miejsce w turnieju dzieci😄😀.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Liczymy na dojrzałe komentarze, krytyczne również. Starajmy się jednak wzajemnie nie obrażać :)