Tej nocy byliśmy w szkole i nagle pojawił się portal, weszliśmy do niego, ale nic się nie działo. Nagle z nieba spadł list i powiedział: „Jeśli chcecie przejść przez portal, musicie znaleźć diament, który jest ukryty w klasie”, więc zaczęliśmy szukać, nikt nie znalazł, ale pan Michał znalazł go w swoim biurku. Włożyliśmy go do portalu - tam, gdzie był otwór, ale nic się nie stało. Potem spadł kolejny list i "powiedział", że zapomniał przypomnieć, iż trzeba mieć dwa diamenty, a mamy już jeden i nagle Mikołaj znalazł kolejny i portal się otworzył, więc weszliśmy i jechaliśmy zjeżdżalnią...
PS Ciąg dalszy nastąpi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Liczymy na dojrzałe komentarze, krytyczne również. Starajmy się jednak wzajemnie nie obrażać :)